Wiele ważnych informacji

Saturday, March 21, 2015

 *Zdjęcia z postu są z dzisiejszego dnia. Nie są zbytnio tematyczne, aczkolwiek jeśli już mowa o życiu prywatnym, to dodam prywatne zdjęcia, why not?!:)* 

Hej, dzisiaj trochę naszło mnie na post tematyczny. Jak wiecie ostatnio u mnie bywa różnie bla, bla bla. Ostatnie 8 miesięcy wiele mnie nauczyło. Stałam się zupełnie innym człowiekiem, wydaje mi się, że zdecydowanie na lepsze. Niektórych cech jednak nie potrafię zwalczyć. Jestem okropnym zazdrośnikiem, dodaję sobie, robię z niczego olbrzymią rzecz, przez co ryczę, rzucam się i czuje się okropnie. Dopiero potem zdaję sobie sprawę: "O losie... o co było tyle krzyku..". Psycho prawda? Też tak uważam. Nie wiem, czy już zawsze będę tak miała. Nie mogę tego stwierdzić, ponieważ jestem dopiero po pierwszym związku i nie mogę powiedzieć, czy jeszcze kiedyś będę tak o kogoś zazdrosna. Mój blog - moje życie. Nigdy nie wspominałam za dużo o życiu prywatnym, bardziej było to 'lanie wody', czyli po ludzku mówiąc bardzo przeciągałam temat i pisałam niby o czymś, a jednak było to kompletnie zatajone i niezrozumiałe. W tej notce chciałabym podzielić się trochę swoim życiem prywatnym. Jestem człowiekiem jak każdy i chcę pozostać prawdziwa. Nie chcę byście znali mnie jako "ta blogerka", "wielka księżniczka", "ciuchy za darmo" itp, itd. To jest płytkie. Przepraszam, ale naprawdę takie postrzeganie kogoś jest płytkie. Przyzwyczajcie się, że ten blog nigdy nie będzie idealny, bezbłędny a treść nie będzie poetycka. Jestem prostą dziewczyną, używam prostego języka i właśnie takim językiem chcę się posługiwać na tym blogu. To mój blog, mój kawałek na ziemi i są osoby które to zaakceptują i takie, które zawsze znajdą coś na mnie, cokolwiek. Byleby się przyczepić. 
Wiele osób pytało się mnie w komentarzach, na facebooku, na asku, w mailach itd. "Czy jesteś z Bartkiem?". Powiem to pierwszy raz publicznie i z pełną świadomością. Nie, nie jestem. To już nigdy nie powróci i piszę to dopiero teraz, kiedy jestem tego pewna. Powodów podawać nie będę. Stało się. Byliśmy ze sobą ponad rok i mamy wiele wspaniałych wspomnień, ale niestety już nowych wspólnych wspomnień mieć nie będziemy. Nigdy nie leży wina po jednej stronie, a więc nie będę kłamała i cisnęła, że to facet jest świnią i to wszystko jego wina, a ja jestem aniołkiem i ohh jestem nienaganna. Bzdura! Każdy jest człowiekiem, każdy popełnia błędy! Trzeba umieć się do nich przyznać. O związku to tyle. Po tym wszystkim, po przejechaniu się również na "przyjaciółkach" jak i "dobrych kumpelach", muszę stwierdzić, że tak po prostu funkcjonuje cały świat, a ludzie przychodzą i odchodzą. Każdy ma w sobie nutkę dwulicowości. To się po prostu nazywa życie. Nie można temu zapobiec w żaden sposób. Trzeba się  do wszystkiego przyzwyczaić. Mam nadzieje, że pojawią się jeszcze kiedyś na mojej drodze osoby, które sprawią, że będę szczęśliwa, że poznam swoją drugą połówkę. Przyznam, że miłość stawiam na pierwszym miejscu i nawet mama czy tata nie mogą być tak bliscy jak partner. Nie spieszę się jednak, wręcz przeciwnie nie wyobrażam sobie być w związku na czas nieokreślony. 
Co do przyjaźni to ją buduje się bardzo długo i trzeba pielęgnować tak samo jak miłość. Ja mam kilka bardzo bliskich koleżanek, jednakże nie mogę nazwać tego przyjaźnią. Chciałabym również rozwiać plotki, które krążą na temat mojej i Weroniki przyjaźni. O tym najczęściej piszecie w listach. My się nigdy nie pokłóciłyśmy, jednakże każda poszła w swoją stronę i kontakt się ograniczył. Nie do zera i nawet za godzinkę się ze sobą widzimy. Staramy się nadrabiać systematycznie nowinki odnośnie naszego życia. Powiem Wam, że żyję w małym miasteczku, gdzie każdy się zna. Każdy na siebie pi***/ gada. Zmiana otoczenia natomiast jest wręcz niemożliwa, bo jak już powiedziałam i tak każdy się zna i każdy to jeden pies, a plotki roznoszą się z prędkością światła. Nie jestem na tyle głupia by myśleć, że w innych miastach jest inaczej. W każdym mieście są plotki. Jedni się lubią, drudzy nie itd. ale w dużym mieście nie jest to odczuwalne na taką skale, że wyjdziesz do sklepu i wiesz, że nawet sprzedawca wszystko o Tobie wie. Łatwiejsza jest również zmiana otoczenia, istnieje większe prawdopodobieństwo, że w dużym mieście poznasz ludzi, którzy się z "tamtymi" nie trzymają, nie gadają, ogólnie.. nie znają. 
Pewnie zastanawiacie się do czego dążę? Piszę to wszystko ponieważ zdecydowałam się na zmianę otoczenia. Od września najprawdopodobniej zacznę naukę w Bydgoskim technikum. Będzie to dla mnie nowy start, nowy rozdział w życiu. Jestem osobą komunikatywną, więc myślę, że ze złapaniem kontaktu nie będzie trudno. Powiem szczerze, że ta moja mała mieścina przestanie mnie absolutnie obchodzić. Będę żyła nowym otoczeniem, nowym miejscem. Nie wyrzeknę się jednak swojego pochodzenia. Będę pamiętała gdzie się urodziłam i gdzie mieszkam. Nie mam zamiaru ukrywać tego i robić z siebie wielce "miastowej". Nie jest to decyzja spontaniczna. Długo nad tym myślałam i wierzę, że w końcu mi się ułoży i będę szczęśliwa. Przepraszam Was bardzo, za tak długi post. Dzisiaj mam zdecydowanie lepszy dzień. Dzień w którym nie potrafię uronić łzy wspominając o przeszłości. Dziękuję również za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem. Jesteście super. Kocham Was! ♥ Pozdrawiam i ściskam mocno Sońkę z powyższych zdjęć! :*

You Might Also Like

73 KOMENTARZE

  1. Replies
    1. Jeszcze nie chcę zapeszać :)
      Może wspomnę coś, gdy będzie pewne.

      Delete
  2. Zmiany w życiu są potrzebne i zwykle wychodzą na dobre! :)
    meryy-blog.blogspot.com - KLIK

    ReplyDelete
  3. Jako czytelniczka chcę Ci bardzo podziękować za taki szczery post, w którym nieco bardziej się otwierasz :) Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze, jeśli potrzebujesz zmiany otoczenia, to oczywiście to zrób, po co męczyć się tam, gdzie nie potrafimy się odnaleźć? Myślę, że bardzo trudno o prawdziwą przyjaźń, choć też zależy od osoby. Jedni mają mnóstwo przyjaciół, a inni są tak skryci i zamknięci w sobie, że ciężko im się przed kimkolwiek otworzyć. Powodzenia! :)

    ReplyDelete
  4. Śliczne zdjęcia! ♥
    Moja przyjaciółka jest zazdrośnikiem, tak jak ty hahaxd
    Świetny post :*

    Pozdrawiam cieplutko ✿
    ♥Mój blog-kliik♥

    ReplyDelete
  5. Naprawdę podziwiam Cię za to, że podzieliłaś się z nami swoim prywatnym życiem.
    Nie masz za co przepraszać, bo takie długie notki są najlepsze, zwłaszcza u Ciebie! :* Wierzę w Ciebie i Twoje możliwości, także na pewno Ci się uda ♥
    Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  6. Jess.... jestem ci wdzięczna za ten szczery post, naprawdę uwielbiam takie wpisy gdzie ludzie się otwierają ! Życie bez zmian byłoby nudne :)

    Mój Blog-Klik !

    ReplyDelete
  7. Cieszę się bardzo, że jesteś szczera ze swoimi czytelnikami. Na pewno wiele osób to doceni. Mam nadzieję, że wszystko Ci się ułoży i trzymam kciuki, żebyś weszła znowu na tą dobrą drogę ;)

    ReplyDelete
  8. Mega szczery post! Podziwiam Cię, serio. Życie nie jest zawsze takie kolorowe, jakie chcemy pokazywać na blogu.

    ReplyDelete
  9. Ja też jestem bardzo zazdrosna. Ale staram się tę wadę zwalczyć. Dla mnie nie śpieszy się aby mieć chłopaka. Kiedyś może poznam takiego aby był wart mojej miłości. Co do przyjaźni. To ja również się przejechałam na niej. W dzisiejszych czasach jest bardzo trudno znaleźć prawdziwego przyjaciela. I tak jak piszesz, przyjaźń buduje się przez kilka lat. I żeby ona trwała to dwie strony muszą ją pielęgnować. Czasami jest dobrze zmienić otoczenie. I chyba w każdym mniejszym mieście są plotki. I każdy o każdym ma dużo do powiedzenia. Ale nie zawsze jest to prawdziwe.
    Życzę Ci wszystkiego najlepszego, aby dobrze Ci się powodziło i żebyś nie przejmowała się plotkami tylko robiła to co kochasz.
    Ogólnie to świetnie napisany post. Taki szczery!
    Pozdrawiam.

    nataa-natkaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Taki prawdziwy post...
    Masz rację, ludzie przychodzą i odchodzą, zawsze gadają.. ale są też tacy, którzy przy nas będą :-) zmiana otoczenia na pewno wyjdzie na dobre :-)
    www.pamietnik-any.blogspot.com

    ReplyDelete
  11. również zmieniłam otoczenie mieszkalam w tej samej miejscowości co ty skończyłam tu gimnazjum a teraz już 2 rok jestem w Bydgoszczy w internacie bałam się może trochę słusznie bo ludzie i otoczenie się trochę różnią problemy są bo nigdy całkowicie nie znikną ale polecam na prawdę warto teraz kiedy wracam w te strony to się wyciszam ale bydgoszcz juz będzie moim domem ;)

    ReplyDelete
  12. Jess wspaniały wpis! Taki prawdziwy ♥

    ReplyDelete
  13. Powodzenia w nowym otoczeniu! (chociaż do jego zmiany zostało c jeszcze kilka miesięcy:D) Oby ci się ułożyło, trzymam kciuki :)

    Mój blog- KLIK

    ReplyDelete
  14. Do mojej szkoły przyszła nowo osoba. Osoba z innego miasta, którą nikt nie znał. Moja "przyjaciółka" przez jakiś tydzień spotykała się z nią. Następnie naszą 3-letnia przyjaźń zakończyła.. Dla mnie to dziwne. Jedna nowa, nieznajoma osoba potrafi zepsuć coś, co budowało się kilka lat..

    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Napisałaś w taki sposób jakby to chodziło o mnie, jakbym ja tak miała zrobić i jakbyś "nowe" osoby traktowała z jakąś nienawiścią. Miło :D

      Delete
  15. Mysle, ze jestem jedna z osob, które po wczesniejszych notkach domyslily sie Twojego rozstania. Było to dla mnie dość wymowne i poruszanie tego tematu (wtedy, przez czytelników) było na pewno przykre. Pięknie jest widzieć Ciebie już szczęsliwsza, z lepszym nastawieniem, z perspektywa na przyszlosc, nowy start. Sama bardzo chcialabym zmienic otoczenie, zastanawialam sie nawet nad wyjazdem do niemieckiej szkoły. Mimo to jestem z moim chlopakiem i on trzyma mnie w tym kraju. Mam nadzieje, ze dostaniesz sie do Bydgoskiego technikum, a posty będa sie pojawiały czesto. Chcialabym tez napisac, ze taka notka wymagala wiele odwagi i Cie podziwiam, z kazdej strony :)

    http://kamoop.blogspot.com <-klik

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozstaliśmy się ostatecznie dopiero niedawno ;)
      Miesiac temu.

      Delete
    2. Ja na całe szczęście nie jestem typem zazdrośnicy, nie potrzebuję również mieć jakiś bardzo bliskich przyjaciół. Jestem jak to mówią typem "samotnika", ale mimo wszystko bardzo przeżywam zmiany. Po zerwaniu 4 letniej przyjaźni z moją byłą przyjaciółką byłam strasznie przybita i mimo, że do nowej szkoły i klasy trafiłam zupełnie sama to jakoś sobie poradziłam i poznałam wielu wspaniałych ludzi. Ważne by nie zapominać o tym, że zmiany są końcem, ale i początkiem ( który może być o wiele lepszy, niż coś co było wcześniej)

      Pozdrawiam cieplutko,
      kalkosia

      Delete
  16. Czekałam na taki post, oby takich więcej! :) Też chętnie zmieniłabym otoczenie, w mojej klasie są sami fałszywi ludzie... Niestety jestem w 1 klasie gimnazjum i na nową szkołę będę musiała poczekać jeszcze 2,5 roku :( Ale mam nadzieję, że wytrzymam! Życzę Ci, żeby wszystko wróciło do normy i żebyś znowu była szczęśliwa :)
    Piękne zdjęcia ♥

    Pozdrawiam!

    ♡ ✿ JULIA BLOG – KONKURS I NOWY POST KLIK ✿ ♡

    ReplyDelete
  17. Wow, podziwiam, że w końcu zdecydowałaś się na taki post. Współczuję Ci z tym Bartkiem, ale trzeba mieć kilka 'pomyłek', by poznać tą właściwą drugą połówkę! :)
    Śliczna jesteś!
    Oj tak, chyba w każdym człowieku jest trochę dwulicowości, taki już jest świat. Oby CI się wszystko szybko ułożyło i już więcej nie płakała :*
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. Jak już pisałam, obserwując cię na facebooku podejrzewałam że nie jesteś już z Bartkiem.. Kochana trzymaj się, będzie dobrze i na pewno już niedługo spotkasz osobę którą pokochasz całym sercem! ♥
    Jeśli chodzi o przyjaciółki to sama straciłam jedną z którą znałam się od małego (tak, również jestem strasznym zazdrośnikiem) i strasznie to przeżyłam, przejechałam się tak jak ty i również czasem mam tak że chciałabym opuścić wioskę w której mieszkam i zmienić wszystko. Wiem dlaczego zmieniasz szkołę i myślę że te zmiany wyjdą ci na dobre. Trzymaj się, głowa do góry, będzie dobrze! Zawsze masz nas - czytelników, którzy będą z tobą niezależnie od tego co się będzie działo! :) ;*

    ReplyDelete
  19. Czasami duże zmiany w Życiu są najlepsze, jakie moglibyśmy podjąć. Życzę powodzenia ! :)

    ReplyDelete
  20. Jestem pod wrażeniem tego postu i gratuluję odwagi mówienia o swoim życiu prywatny.Ja podejrzewam,że nie potrafłabym tak pisać.Pozdrawiam :*

    P.S Nie potrzebujesz pisać "poetycko",od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga,mimo że swojego nie ujawniałam i nic nie komentowała.Bardzo lubię czytać Twoje posty ;) :*

    ReplyDelete
  21. Bardzo fajny post świetnie to wszystko opisałaś. Zdjęcia cudne śliczna jesteś wiesz ??
    Lubię tu zaglądać Kiedy kolejna notka ?
    SERDECZNIE ZAPRASZAM JUŻ JEST !! NOWIUTEŃKI POST,TYLKO CZEKA NA TWOJE PRZECZYTANIE :))
    nicole-500.blogspot.com
    nicole-500.blogspot.com
    nicole-500.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. Mam nadzieję,że będziesz szczęśliwa w nowym otoczeniu. Widzę,że dużo się u ciebie pozmieniało i wydarzyło. Fajnie,że podzieliłaś się z nami swoimi prywatnymi sprawami, miło się czytało :)
    Julajulia.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Kochana super, że dajesz rade i się trzymasz. Nigdy nie miałam chłopaka, więc nie przeżyłam nigdy zerwania, ale też miałam problemy z ludźmi z mojego otoczenia, ale teraz wszystko się ułożyło i jakoś idzie. Zmiana środowiska na pewno pomoże. Trzymam kciuki! :*

    soylena.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. Również bym zmieniła otoczenia, miasto, ale tak łatwo powiedzieć, ale trudniej to wykonać. Ja na szczęście nie mam problemy zazdrością. rzadko ją okazuje. :) świetny post :)
    http://wika-moda.blogspot.com/

    ReplyDelete
  25. Wyglądasz wspaniale jak zawsze<3

    http://sapphireblog1.blogspot.com

    ReplyDelete
  26. Jessika kocham Cię za ten post <3 jesteś jedną z nielicznych blogerek, jak nie jedyną która nie koloryzuje rzeczywistości, nie ubarwia, tylko pokazuje ją taką jaką jest. Pokazujesz również że jesteś osobą taką jak każda z nas, z problemami, smutkami czy wadami. Od początku Ci kibicuję i myślę że cieżkie doświadczenia tylko zbudują z Ciebie mocną psychicznie osobę i w przyszłości poradzisz sobie dzięki temu z każdą przeciwnością losu. Trzymam za Ciebie kciuki. Czytam każdy post, mimo że nie zawsze komentuję to zawsze jestem z tobą i ostatnimi czasy kiedy pisałaś smutne posty (dało się odczuć że coś jest nie tak) to aż mi samej robiło się smutno. Choć nie znam Cię osobiście, to wydajesz się być bardzo sympatyczna i na pewno nic nie jest warte twojego smutku. Mam nadzieję że wszystko idzie w dobrym kierunku i już niedługo zapomnisz że w ogóle miałaś jakiś zły czas. Lubię Cię za twoją naturalność, nie dążysz do ideału. Jesteś zwykłą prostą dziewczyną i za to Cię lubię! Mam nadzieję że kiedyś będę mogła Cię poznać..Trzymam kciuki za twoje szczęście, oby wszystko zmierzało w dobrym kierunku! Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  27. Przeczytałam cały post. Bardzo fajnie, że napisałaś kilka "tajemnic" ze swojego aktualnego życia :) Na pewno każda, nawet malutka zmiana w naszym życiu jest dla nas czymś wielkim. Mam nadzieje, że poradzisz sobie w nowym miejscu, jako inna, szczęśliwsza osoba ;* Trzymam za Ciebie kciuki, wiedz, że masz w czytelnikach wsparcie, we mnie także :) Uważam, że małe miasteczka to najgorsze co może być...Byłam kilka dni temu u dziadków na wsi to tam nawet ksiądz wiedział, że przyjechałam. Oczywiście od sąsiadki. To nie dla mnie. Warszawa to moje miejsce i tyle. Nikt nikogo nie zna i niech tak pozostanie :) Trzymaj się! Wzięło mnie na długie komentarze, haha, ale to chyba dobrze :D

    www.ghabj.blogspot.com

    ReplyDelete
  28. Bardzo fajnie, że nie jesteś dziewczyną, która uważa że jeśli chłopak jej nie chce, to jest świnią. Nie rozumiem tego, a niestety większość dziewczyn takich jest.
    Rozumiem doskonale jak to jest żyć w takim małej miejscowości gdzie wszyscy cię znają i wiedzą o tobie wszystko :/ Niestety też tak mam i najchętniej bym stąd uciekła, ale nie mam takiej możliwości narazie...Muszę przeboleć jeszcze kilka lat. Świetnie, że zdecydowałaś się na taką zmianę, niech wyjdzie Ci to na dobre :) Powodzenia!
    Ślicznotki z Was <3
    Trzymaj się ciepło!
    justsayhei.blogspot.com

    ReplyDelete
  29. Kiedy napiszesz do osób w sprawie losowania? :-)

    ReplyDelete
  30. Wszystko będzie dobrze, powodzenia! :D
    ihaveadreamsss.blogspot.com

    ReplyDelete
  31. Jessika Twój blog jest CUDOWNY ♥ mówię to szczerze . Jesteś chyba jedyną blogerką , która nie boi się powiedzieć o swoim życiu prywatnym . Każdy z nas ma wiele problemów . Raczej wszyscy myślą , że jeśli się jest blogerką to musisz być przecież idealna . Na pewno masz kieszenie pełne forsy . Nie masz żadnych problemów , jesteś szczęśliwa . Nie oszukujmy się , ale raczej tak nie jest . Jesteś tylko człowiekiem . Jak każdy masz dużo problemów . PO BURZY ZAWSZE WYJDZIE SŁOŃCE i tego się trzymajmy ! Mam nadzieję , ze będzie u Ciebie coraz , coraz lepiej . Trzymaj się :* ♥♥

    zapraszam do mnie ---> barry-lives.blogspot.com

    ReplyDelete
  32. Jessi, trzymam za Ciebie kciuki! Jesteś przemiłą osobą i na pewno sobie poradzisz. Jeśli chodzi o pierwszą część posta, to high five! tez jestem cholernie zazdrosna i potrafię robić z igły widły.. Pamiętaj, że zawsze mozesz na nas- czytelnikow polegać :) masz racje, zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie sie czepial, ale prawdziwi zawsze cie zrozumieja :)
    buziaki mała, trzymaj sie, jestem tu dla ciebie! xoxx

    ReplyDelete
  33. Najważniejsze, że jestes soba i dlatego ludzie Cię lubią, nie sprzedajesz kitu :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  34. I zapomniałam dodac, że slicznie wyglądasz :)

    ReplyDelete
  35. Fajnie, że napisałaś coś tak szczerego. Czasem warto ujawnić kilka faktów ze swojego życia prywatnego, bo ludziom się wydaje, że każda blogerka jest idealna, bez problemów i w ogóle jak postać z książki. Trzymaj się:*
    http://juulyblog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  36. życzę powodzenia w nowej szkole ❤️
    http://dryclaudia.blogspot.com

    ReplyDelete
  37. Wspaniały post. Współczuję Ci rozstania z chłopakiem, mimo tego, że jestem od Ciebie trochę młodsza to przeżywam coś podobnego.. może nie była to miłość, ale straciłam osobę, która mimo wszystko była dla mnie ważna. Trzymaj się kochana, dziękuję,że tutaj jesteś i dzielisz się z nami życiem prywatnym :)
    <3

    dagmarastyles.blogspot.com

    ReplyDelete
  38. tyle wyznań, trzymaj się :)
    zapraszam do mnie ----> vintageclothes11.blogspot.com

    ReplyDelete
  39. Jestem w identycznym miejscu w życiu jak ty. Próbuję odciąć się od przeszłości i zacząć nowy rozdział. Nawet mam zamiar od września również iść do innej szkoły mimo, że (tak jak ty) jestem w pierwszej klasie liceum.

    kmemok.blogspot.com

    ReplyDelete
  40. Fajnie że przełamałaś się i o tym napisałaś. Życzę powodzenia! :*:))

    ReplyDelete
  41. Uważam, że podejmujesz dobrą decyzję, najważniejsze jest Twoje szczęście :)
    http://via-martyna.blogspot.com/

    ReplyDelete
  42. Śliczna jesteś! :)
    Post szczery i rzeczowy, takie są najlepsze!:)
    nolly-blog.blogspot.com

    ReplyDelete
  43. Jejku, trochę sie o Tobie dowiedziałam. Mam nadzieję, że z tym technikum wszystko będzie ok, ale nie chcę zapeszać. :)

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    ReplyDelete
  44. Życzę Ci powodzenia w życiu! :*
    Ja również spotkałam się z 'koleżankami', które potrafią zdołować. Wierzę, że znajdziesz prawdziwą miłość i wszystko się ułoży! :)
    Pozdrawiam gorąco!


    blog-by-ola.blogspot.com

    ReplyDelete
  45. Kilka ostatnich zdań z pierwszego akapitu jest pięknie napisane, według mnie. To o kawałku ziemi, że jesteś prostą dziewczyną itd. Niby zwyczajnie napisane, a mi się spodobało. :)
    Co do związku z Bartkiem, to ja już od jakiegoś czasu wiedziałam, że nie jesteście razem. Nie pojawiał się w postach, na zdjęciach itp, a potem pod jakimś postem w komentarzach zauważyłam Twoją odpowiedź na czyjeś pytanie o nim. Coś o tym, że to Twoje prywatne sprawy, albo zamknięty temat czy nie chcesz o nim wspominać (ogólny sens znam, ale nie pamiętam dokładnie). I gdy ktoś o nim wspominał, to musiało być Ci przykro i niezręcznie. Ludzie są ciekawscy, zwłaszcza jeśli masz tak znanego bloga, to dopytują. Musi to być męczące, ale tak to jest z rozpoznawalnością (nie sławą, bo chyba nie chciałabyś, żeby tak Cię ktoś nazwał ;)).
    Trzymaj się i powodzenia w nowej szkole. Oby Ci się w końcu ułożyło. :)


    ❀my-life-my-troubles.blogspot.com❀

    ReplyDelete
  46. Ta szczerość, którą pokazałaś teraz na blogu. Wow, jestem po prostu pod wrażeniem. Czytałam i czytałam i miałam nadzieję, że nigdy nie skończysz. Poruszyłaś tak wiele ważnych kwestii w jednym poście. Skłoniłaś mnie do refleksji i zainspirowałaś. Nie umiem nawet określić, co najbardziej mi się tu podobało- po prostu wszystko. Ten sposób w jaki pokazałaś teraz siebie na blogu był genialny i czytałabym więcej takich postów z chęcią!

    http://minimalistyczny.blogspot.com/

    ReplyDelete
  47. mało kto potrafi się przyznać że jest zazdrosny:) czasami tak się zdarza widocznie to nie był ten.

    ReplyDelete
  48. Dobrze ze napisałas taki post, powodzenia w technikum :)

    http://natuuuu-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  49. Wszystko co podejrzewałam okazało się prawdą. Nie chciałam Cię nigdy pytać, w końcu to Twoja sprawa. Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie już tak jak być powinno. Że częściej niż Twój telewizor czy kołdrę na snapie będziemy widywali Twoją uśmiechniętą buźkę :D Ze szczerego serca chciałabym, aby Twoje życie się ułożyło. Masz być szcześliwa, koniec :)

    http://p-ann.blogspot.com/

    ReplyDelete
  50. Bardzo dobrze sie Ciebie czyta:) No niestety w zyciu bywa ze spotykaja nas rozlaki, odchodzimy od siebie, ale to nie koniec swiata! Zycze Ci jak najlepiej Jess!<3 xx ngvyen.blogspot.com

    ReplyDelete
  51. To się ceni, SZCZEROŚĆ. Jak nie którzy nie potrafią tego zaakceptować i docenić to nie są warci żadnej uwagi.
    Brawo za odwagę :3 ♡

    naatusska.blogspot.no

    ReplyDelete
  52. Kochana mam nadzieję, że wszystko co się ułoży po Twojej myśli i więcej uśmiechu będzie na Twoich ustach! Trzymam za Ciebie kciuki!
    aniabloog.blogspot.com

    ReplyDelete
  53. Fajnie, że dodajesz takie długie posty, zmiany w tobie widzę i to na lepsze :* Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i będziesz szczęśliwa :)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  54. Czasem takie 'wygadanie się', przelanie swoich myśli bardzo pomaga. Piękny, szczery post. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po Twojej myśli i będziesz bardzo szczęśliwa :)
    MY BLOG click

    ReplyDelete
  55. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, żeby Ci się lepiej wiodło w nowym miejscu i najważniejsze to żebyś była szczęśliwa :)

    ReplyDelete
  56. Zauroczeń w życiu jest wiele, będziesz wiedziała kiedy tak na prawdę się zakochasz !

    ReplyDelete
  57. Jess uczysz sie angielskiego w domu?Jesli tak to w jaki sposob?:-)

    ReplyDelete
  58. Na razie słowka lecę, bo niektorych sie nie zna, a okazuje się, że są bardzo przydatne ;)
    Robię fiszki. Z jednej strony po polsku, z drugiej po angielsku i się sama jakby przepytuję ;>

    ReplyDelete
  59. Nie martw się, zawsze się układa na końcu!
    Są chwile w życiu, kiedy cieszymy się z ludźmi, wszystko nam się układa, a potem, okazuje się, że to było tylko złudne. Miałam często tak jak Ty, więc możemy się połączyć w tym wszystkim razem. Plotki - jedna z najgorszych rzeczy, która świadczy jedynie o dwulicowości drugiej osoby. To obrzydliwe, bo nie wiem, jak to nazwać inaczej, że ktoś < zwykle podający się za przyjaciela>, rozprawia o nas za plecami takie rzeczy, że to wszystko mi się aż w głowie nie mieści...
    A co do związku, to też będzie dobrze! Kiedyś trafi się ten jedyny! Ja do nie dawna wgl nie potrafiłam pisać ani rozmawiać z chłopakami haha, to się trochę zmieniło i teraz mam takich kilku przyjaciół :) No, ale też nie każdy został.. Tylko kilku.
    Powodzenia w nauce, szkole. Ja planuję iść do liceum - chciałabym bardzo do Wrocławia, ale jeśli nie, to zostanę w swoim rodzinnym mieście, o którym nigdy nie zapomnę, bo to w nim przeżyłam moje najlepsze chwile i zostawiłam mnóstwo wspomnień :)
    Powodzenia kochana :*

    ReplyDelete
  60. Coś się kończy coś się zaczyna, a start w nowym miejscu i otoczeniu na pewno pozwoli Ci poukładać sobie wszystko. Tak samo było ze mną. Kiedy zerwałam z poprzednim chłopakiem długo nie mogłam się zebrać, potem zebrałam sie w garść i zaczęłam racę w nowym mieście, tam znalazłam nową miłość i teraz jestem ogromnie szczęśliwą osobą! :)
    Tobie życzę tego samego :)

    ReplyDelete
  61. Ojj przyznam szczerze że zmiana otoczenia bardzo dużo daje. Mozna nawiazac nowe kontakty z osobami, ktore moga cos wnieść do naszego życia i to jest wspaniałe. Gdy się potkniemy trzeba iść przed siebie z głowa do góry! Wiadomo ze mozna sie wypłakac, ale zaraz po tym pozbierać i zachować twardy tyłek jak to mówią :)
    Świetne zdjecia! Widac ze pozytywna w ciebie dziewczyna.
    Pozdrawiam i zapraszam do mojego swiata fotografii :)

    ---->Obiektyw mym okiem<----

    ReplyDelete
  62. świetnie napisane! szczerość to podstawa!
    www.kejmi.pl

    ReplyDelete
  63. Napisane pięknie. Troszkę przybliżyło mi to Twoje problemy, ale trzeba trzymać głowę wysoko ku górze i nie poddawać się! Od razu przypomniał mi się cytat który kiedyś znalazłam dla smutnej przyjaciółki:
    "nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet kiedy jesteś smutna, bo nigdy nie wiesz kto może się zakochać w Twoim uśmiechu..." :) Buziaki Jess.

    ReplyDelete
  64. będziesz w internacie? :) ps. Ciesze się że przeczytałam ten post, ponieważ sama zastanawiam sie nad tym czy iść od września do internatu czy nie (jestem w 3 gim. i mam możliwość wyjechania do większego miasta do szkoły średniej z internatem oraz do bliższego, mniejszego miasta z dojazdami tylko). Do momentu przeczytania tego posta byłam przekonana w 90% że nie chcę iść do internatu, ale pomyślałam sobie, że skoro Ty masz taki zapał to może i mnie to zmotywuje żeby się odważyć. Powiem szczerze, że nie podoba mi się życie w internacie. Nie wiem czy w każdym tak jest, ale w tym do którego mam możliwość pójścia warunki są niezachęcające. I ogolnie nie wyobrażam sobie przygotowywać się do matury w 3 klasie LO ucząc się w kilka osob w pokoju.Więc takie pytanie- co byś zrobiła na moim miejscu? :)

    ReplyDelete

Thanks for your comment! ♥
XO - Jessika :*