Nawiązując do szkoły..

Tuesday, January 21, 2014

Cześć kochani! ;) Jak pech to pech, tak? U mnie wszystko się wali. O szkole nawet nie chce mi się słuchać. Mam dosyć. W tej szkole, pośród tych nauczycieli czuję się co najmniej jak w wariatkowie. 
Każdy nauczyciel potrafi podnieść tak ciśnienie, że z ledwością wytrzymuję. ;) Nie wiem czy ciężko jest rozumieć, ze traktuję ludzi na równi? Szacunek za szacunek, frajerstwo za frajerstwo. Bez powodu nie naskakuję na nikogo, tak jak robią to nauczyciele. A mnie nie muszą uczyć szacunku do drugiej osoby. Powinni zacząć od samych siebie. No ale tak, racja. Nauczyciel ma przywileje i może wszystko. :) Chyba pozostawię to bez komentarza. :) 
 Wydaje mi się, że każdy z Was ma takie chwile, kiedy po prostu nie wytrzymuje tej niesprawiedliwości. Aczkolwiek co możemy na to powiedzieć? Nic. Jesteśmy tylko uczniami. Nie mamy żadnych praw, a jedynie obowiązki i regulamin jakiemu musimy się podporządkować.
Ah. Jak piękne musi być życie bez konfliktu z nauczycielami. Nie moje czekanie. Wiem, że wzorowi uczniowie dają sobie nasrać na łeb, lub wylizują tyłki nauczycielom i przez to mają wzorowe zachowanie, ale ja do takich osób nie należę. Matko. Wiem.. czasem lepiej przemilczeć, ale jeśli słucham głupoty na swój temat, to moja japa automatycznie się otwiera i szczeka. Taki impuls. Nic z tym nie zrobię, ale przynajmniej jestem z tego dumna, że wygarnę wszystko co mam do powiedzenia. 
Ahhh szkoda gadać. I szkoda w ogóle zawracać czas na pisanie o szkole, aczkolwiek jestem ciekawa co Wy myślicie na temat tej wielkiej władzy nauczycieli. Śmiało. ;) 
 
Kurteczka już kiedyś pokazywana. Pochodzi z sheinside.com :)

A jeżeli któryś z nauczycieli to właśnie czyta, to masakra! (wiem, że zdarza Wam się zajrzeć.;*) Uśmiech na mojej twarzy, bo wiedz drogi nauczycielu, że słowa kierowane są do Ciebie. Całą prawdę o tej nędznej szkole, to ja dopiero mogłabym napisać, i zachowywaniu nauczycieli względem ucznia. Hehe. Zobaczymy kto by się śmiał, a ja żadnego prawa bym nie złamała. Czy napisałam coś do jakiej szkoły chodzę? Nie. Czy wspomniałam nazwiska? Nie. No właśnie. ;* Dziękuję za uwagę. Nie pozdrawiam. :*

A Wam kochani dobrej nocy życzę!

You Might Also Like

68 KOMENTARZE

  1. świetny post . zgadzam się w 100 %
    uczą nas szacunku do innej osoby i np nie wyzywania, a sami czasem tak robią (u mnie z wyzywaniem, a raczej powiedzeniem dziewczynie na forum klasy,że jest gruba się zdarzyło więc)

    ogółem świetny blog i jeśli masz ochotę wpadnij do mnie : )
    http://nobody-noobody.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nasza wychowawczyni wyzywa nas od debili. A jak ktoś powie "ale ja myślałem, że..." to ona "nie obrażaj ludzi myślących! Nie myśl więcej, bo widać, że nie idzie Ci to najlepiej"
      taaa mamy kochanych nauczycieli ♥
      Zapraszam :)

      Delete
  2. To denerwujące jeśli nauczyciel nie jest na tyle dojrzały, żeby umiejętnie komunikować się z uczniem i być sprawiedliwym. Ja nie mam problemów z nauczycielami. Dobrej nocy :)

    our-womenly-style.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. zgadzam się z tobą w 100% i nigdy nie daj po sobie jeździć ani pokazywać swojej wyższości przez nauczycieli... gdy byłam w 4 klasie podstawówki miałam nową nauczycielkę matematyki, która stwierdziła, że.. nie będzie mnie lubić. tak po prostu, bez powodu, bo w każdej klasie znajdywała taką osobę i się na niej wyżywała. a że ja 'wredne' dziecko byłam i jestem, to się nie dawałam, a babka dostawała szału ;) pamiętam tylko że gdy za przeproszeniem darła na mnie ryj, to było ją słychać na dolnym korytarzu szkoły... chyba wyobrażasz sobie jak złe musiały być to przeżycia dla dzieciaczka w podstawówce ;) o ile wtedy można było usprawiedliwić, że się popłakałam (przeważnie gdy jest się małym i ktoś krzyczy, to się płacze), to w gimnazjum to raczej nie było normalne :) a babka potrafiła naskoczyć na mnie o wszystko i raz sapnęła się o to, że uwaga uwaga... NIE DAM RADY PRZYNIEŚĆ JEDNEJ RZECZY NA PROJEKT EDUKACYJNY, OMG OMG. tak się nakręciła, że ostatecznie nazwała mnie idiotką i stwierdziła że jestem głupia ;) a gdy w ostatniej klasie gimnazjum pytała nas gdzie chcemy iść dalej, to na moją odpowiedź że wybieram się do najlepszego liceum w mieście stwierdziła, że i tak się nie dostanę a w przyszłości wyląduję na zmywaku :D
    nie wiem czemu ci to opisuję, ale chciałam tylko pokazać, że chyba w każdym miejscu w Polsce ciężko trafić na normalnych nauczycieli. patologia i tyle :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nauczycielem odbija w szczególności jak są już długo w szkole. ;) Czują się wtedy kimś. ;)
      Ciesz się, że się rozpisałaś. Właśnie chcę poczytać Wasze zdanie na temat tego całego bagna. ;)

      Delete
  4. U mnie w szkole nauczyciele są bardzo fajni i nigdy nie zdarzyła mi się taka sytuacja zeby nauczyciel był wredny itp. Wiesz, czasem ich też moze coś sprowokować, to tylko ludzie. Spróbuj stanąć z boku, ja na przykład bym oszalała gdybym miała uciszac cala lekcje klasę + wiadomo, ze nauczyciel musi jeszcze też czegoś nauczyc. Moze spróbuj się trochę zdystansować i nie przejmuj się za bardzo. Ale moim zdaniem zachowalas się nie w porządku tak zwracając się do nauczycieli, ja bym nie chciała zeby ktoś tak zwracał się do mnie. Takie jest moje zdanie, w końcu każdy moze miec inne. ;)

    ReplyDelete
  5. Ja nie myślę o nauczycielach, na razie cieszę się feriami, aczkolwiek..masz rację.

    ReplyDelete
  6. Sprawiedliwość nie ma najmniejszego znaczenia na tym świecie...

    kajkams.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. wiesz, nauczyciele tacy po prostu są. mają autorytet, którego my jako uczniowie musimy przestrzegać. przez 6 lat miałam pasek i ogólnie dobrze się uczyłam, jednak miałam problemy, bo jestem trochę za bardzo wygadana i czasem kłóciłam się (tak, po prostu kłóciłam) z nauczycielami. najbardziej niesprawiedliwe dla mnie jest ocenianie. pamietam, że jeżeli nie było cię na jakimś sprawdzianie, musiałeś to po prostu pisać, jednak miałam w klasie dziewczynę, która nawet sprawdziany zaliczała ustnie! kiedy ja tak chciałam, nie pozwolono mi, bo to jest przecież sprawdzian! no kurde, jak teraz o tym myśle, to aż śmiać mi się chcę... -.-

    ReplyDelete
  8. Polska szkolna rzeczywistość ;/
    Ale masz duże oczyska <3

    ReplyDelete
  9. Ja akurat trafilam na baardzo mila wychowawczynie. Uczy mnie juz 3 lata i nie zdarzylo sie aby kogokolwiej wyzywala w szkole jest juz 17 lat wiec mam farta! :)
    Aczkolwiek nie przecze. Sa tez wredni n-le u mnie w szkole :)

    ReplyDelete
  10. Masz 100% racji!! My musimy przestrzegać swoich obowiązków co do ocen, prac klasowych, kartkówek itd., ale nauczyciele przywiązują małą uwagę do swoich obowiązków co do Nas- uczniów. A swoje prawa to znają na pamięć! Na szczęście moja klasa jest klasą prawniczą, więc nie poddajemy się bez walki! W poprzednim tygodniu nie można było robić kartkówek, ponieważ kończył się semestr i trzeba było pozamykać pewne sprawy (tak mamy w statucie) to moja druga połówka kiedy poszedłem do LO. Nauczyciele natomiast codziennie chcieli nam robić jakieś sprawdziany itd. Na szczęście ugasiliśmy ich pragnienie stawiania jedynek, jedną kartką ze statutu. Gdybyś zobaczyła ich minę!! BEZBŁĘDNA!!!! :) POZDRAWIAM!!

    www.klaudiuszleman.blogspot.com

    ReplyDelete
  11. Muszę się z Tobą zgodzić. Nauczyciele wykorzystują naszą "nie móc", by bawić się nami. ?Najgorzej jest jeśli nauczyciel myśli, ze to śmieszne, a tak najprawdę rani... i to bardzo. Ale tak jak napisłaś, NIC nie mozemy zrobić. Jednak moim zdaniem nie powinniśmy się poddawać i dawac się poniżać. Takie moje zdanie ;))

    pozdrawiam Nika ♥
    niikablog.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. Wiem co czujesz, mam dokładnie to samo:)

    ReplyDelete
  13. Chyba nikt na świecie nie denerwuję mnie bardziej od nauczycieli. Może po za hejterami. Moja wychowawczyni jest strasznie surowa. Wrzeszczy z byle powodu, a uśmiecha się tylko, jak jej się wydaje, że rozumiemy matematykę. Ma swoich ulubionych uczniów w klasie, do których zawsze się uśmiecha i jest dla nich miła. Mnie traktuje obojętnie, ale najgorzej ma moja przyjaciółka. Pewnego razu na tablicy zrobiła bezbłędnie zadania dostała 4-. Mój kolega zrobił drugie z chyba 4 błędami. Dostał 5. Nauczyciele powinni każdego traktować na równi, a nie wybijać innych. Nienawidzę w szkole jeszcze tego, że uczą nas tylu rzeczy, ale kiedy przychodzi do co do czego, nie możemy mieć własnego zdania ani nie możemy robić co chcemy. Nie możemy mieć kolorowych włosów, nie możemy malować paznokci, nie możemy się malować, nic. Dlaczego? Bo to nie wypada czy jak? Tak jak powiedziałaś. Musimy się podporządkować do regulaminu.

    ♥BLOG♥

    ReplyDelete
  14. wiesz Jessika? mam dokładnie tak samo z nauczycielami. przecież nie zmienię swojego charakteru od tak. jestem, jaka jestem i co oni na to poradzą? powiedzą mi, że mam się zmienić? bardzo bym chciała, ale tak się nie da :)
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  15. Zgadzam się z tobą. Nauczyciele myślą, że skoro mają jakąś tam wiedzę i przekazują ją nam to są kimś wielkimi, a tak na prawdę to połowa uczniów na pewno bierze korki co oznacza, że uczą idiotycznie. Sama mam chęć czasami wstać i wygarnąć wszystko nauczycielowi, ale wiadomo jakby to się u mnie skończyło:-) Aczkolwiek nie powiem, że nie, ale zdarza się sytuacją gdzie mam chęć też wstać i tak walnąć w twarzy nauczycielowi, że masakra ;_;

    http://aniaa-aniaaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. Nauczyciel zawsze będzie miał rację, nawet jeśli prawda będzie inna.
    Do błędu się nie przyzna nigdy.! ...

    ReplyDelete
  17. Masz piękne oczy! Nie przejmuj się wszystko będzie dobrze. Myśl pozytywnie! ♥
    julieandsophie1.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. U mnie w szkole to ja akurat mam dość fajnych nauczycieli, którzy właśnie starają się traktować nas sprawiedliwie i po pół roku nauki w gimnazjum na razie nie mam do nich żadnych większych pretensji. Co prawda niektórzy już mnie wkurzają z tą niesprawiedliwością i innymi bzdurami, ale nikt nie wyprowadził mojej klasy z równowagi ;)

    ReplyDelete
  19. Wszystko co tutaj napisalas to sama prawda...

    ReplyDelete
  20. zgadzam się z Tobą. Niektórzy nauczyciele są gorsi niż uczniowie ;)
    karolalife.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Ja na szczęście mam naprawdę świetnych nauczycieli!Przykro mi,że w Twojej szkole trafili się tacy nauczyciele.Rzeczywiście jeśli ktoś jest niesprawiedliwy i nie ma szacunku to też bym nie siedziała cicho:)

    ReplyDelete
  22. U mnie w szkole jest straszna niesprawiedliwość. Czasami, aż chce mi się płakać kiedy... Ach nawet mi się nie chce rozpisywać! No ale sorry nie jestem osobą która będzie chodzić i tylko nauczycielom się podlizywać dla lepszych ocen.

    amcia-blog.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Widzę, że mamy podbne charakterki. Też mam takie samo zdanie o szkole i nauczycielach, wszyscy narzekają na ciebie, ale sami nie są idelni. Do tego są strasznie aroganccy, bo mają prawo, nic na korzyść ucznia. Grr, dobrze, ża mam ferie.

    ReplyDelete
  24. u mnie to samo, szkoda opowiadać nawet :D Powiem tyle.. Ostatnio nauczyciel chcial mi postawic 1 pod zarzutem ze go nie slucham. Mimo ze na wszystkie jego ''pytania kontrolne'' odpowiadałam.Chyba go zabolało ze mu nie lize dupy jak wiekszośćosob z mojej klasy. Podszedł do mnie i chcial moje nazwisko by wpisac mi 1 ( jestem w 2 kl technikum ale w tym roku zmienil nam sie nauczyciel tego przedmiotu i jeszcze nas nie zna :D)Powiedziałam ze jak mi wyjasni na jakiej podstawie to ok, a ze tego nie uczynil wiec nie podałam. Stwierdzil ze nie wyjde z sali wiec zapytałam czy siła mnie zatrzyma, a on ze tak ahhaha. Dzwonek na przerwe no to wstaje i wychodze z sal ia ten mnei zlapal za rekaw bluzki i mna szarpie to mowie do niego ''koles wez mnie zostaw bo naruszasz moje prawa wolnosci i nietykalnosci-czy ja musze jeszcze tłumaczyc to nauczycielowi ?'' on dalej no to mowie pusc mnie bo na policje zadzwonie(hahahah :D) zostawil mnie a cala klasa w ryk z niego. Wczesniej jeszcze zapytałam czy ma napiecie przedmiesiaczkowe ze tak sie uparł na mnie :D. Takze wtedy dałam mu do pieca niech sie nauczy.Bo niektorym nauczycielom wydaje sie ze mogą wszystko a tak nie jest. sory za bledy ale pisze na szybko :)

    ReplyDelete
  25. Genialny post, zgadzam się w 100%, będąc na Twoim miejscu chciałabym, by mój nauczyciel to przeczytał, potem miałabym wesoło, ale nadal przecież nie zrobiłabym nic złego, tylko napisałam co mnie męczy. W mojej szkole u KAŻDEGO NAUCZYCIELA jest tak, że ma on swoich jakiś ulubieńców i co by ci faworyci złego nie zrobili, i tak wstawi im wzorowe zachowanie, podciągnie ocenę ze sprawdzianu, jeśli zabraknie gdzieś 5-7pkt. Ja na początku roku postawiłam się dla pani z fizyki, zwróciłam jej uwagę, że co lekcje temu pisaliśmy kartkówkę, a na następnej poprawa, choć nie wiemy co dostaliśmy i może niektórzy nie chcą poprawiać, a ona się na mnie wydarła, opowiedziała to wszystko w pokoju nauczycielskim i teraz na mojej lekcji jeszcze bardziej uważa się za wielką damę z autorytetem.... wiesz, głowa do góry, "nie robicie mi łaski, macie pisać i robić co mówię". Bycie nauczycielem to nie jest powołanie, to tylko zawód. A nauczyciele to wyjątkowo wredni idioci.

    ReplyDelete
  26. heh nie dziwię się. Sama chodziłam do tej szkoły więc wiele rzeczy potrafię zrozumieć,ale również nie należałam to osób które trzymały język za zębami, ale niestety było trzeba to przeczekać i starać się, by zachowanie na koniec 3 kl było co najmniej dobre :P Wspominam swoją klasę z gim jako jedną z najlepszych jaką miałam i lubię wspominać te czasy. Jak wyjdziesz z tej szkoły będziesz wspominać ją z uśmiechem i zatęsknisz za tym! Potem przyjdzie liceum i aż sama buzia się uśmiechnie jak pomyślisz, że nauczyciele w gim nie byli tacy źli. W większości mogłabym im podziękować, bo to są dobrzy ludzie :) Ale o jednej białej pani, tego nie da się powiedzieć, heh. Głowa do góry, jeszcze tylko pół roku! ;*

    ReplyDelete
  27. Ah współczuję ... ; / Głowa do góry, i miej na nauczycieli wyj****e :)) ;)

    ReplyDelete
  28. ehh zgadzam się Tobą, nauczyciele ( oczywiście nie wszyscy) uważają się na niewiadomo kogo i myślą ze mogą cisnąć po uczniach jak tylko chcą -_-
    porażka... I bardzo dobrze, że mówisz to co myślisz! Niech się walą i tyle.. jeśli oni są nie fair, to dlaczego my mamy byc

    ReplyDelete
  29. Świetna kurtka :)

    Będę obserwować :)
    W.
    www.dokultury.blogspot.com

    ReplyDelete
  30. Masz racje nauczyciele zawsze są bez winy :))
    muszesandmuszes.blogspot.com

    ReplyDelete
  31. Masz rację! Nikt nie traktuje, nasz uczniów sprawiedliwie.
    Świetne fotki :*

    ReplyDelete
  32. U mnie w szkole nauczyciele jednych traktują inaczej a innych inaczej "tych lubię to tym dam lepsze oceny,a inni niech się starają" to są dorośli ludzie i powinni traktować wszystkich tak samo ale niestety my nie mamy nic do powiedzenia.

    ReplyDelete
  33. Ja też nienawidzę swoich nauczycieli... Szczególnie od angielskiego. Lubię ten przedmiot, nawet bardzo, ale nasza nauczycielka niesprawiedliwie ocenia. Bo wychodziła mi 6, miałam same 5 i 6 i może jedną czwórkę, cały czas byłam aktywna na lekcjach, wszystkim pomagałam... i wyszło mi to na złe. Bo tym, co pomagałam wstawiła 5, nawet jeśli nie zasłużyli, a mi wstawiła 5+ GRR...

    ReplyDelete
  34. Biedna. Ja na razie mam ferie, więc nie myślę o nauczycielach.

    Pozdrawiam
    kala-kalaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  35. nie przejmuj się, będzie dobrze :) powodzenia
    http://domiiibloggg.blogspot.com/

    ReplyDelete
  36. obserwacja za obserwacje co ty na to?Jeżeli tak zaobseruj mojego bloga i napsiz pod ostatnim postem a ja jak najszybciej sie zrewanżuje;-) oll-olciaa-blooog.blogspot.com

    ReplyDelete
  37. Ja tak samo uważam, że nauczyciele są niesprawiedliwi. Raz miałam taką sytuacje w szkole, że chłopak, który kilka razy nie zdał i ma same jedynki ( w ogóle olewa szkołę, przychodzi raz w tygodniu) przyszedł na polski, kiedy mieliśmy sprawdzian. Ja jakoś wyjątkowo się nauczyłam, bo był to sprawdzian z lektury. On oczywiście usiadł obok mnie i wszystko spisał, bo był to test "a, b, c" pani o tym wiedziała, bo głośno mówił co zaznacza. Ja dostałam 5, a on co? Też dostał 5 i pani mu to wstawiła do dziennika. Czy to jest sprawiedliwe?

    http://ohlovelyseriously.blogspot.com

    ReplyDelete
  38. idealnie to ujęłaś.Czasem pozwalają sobie na zbyt dużo..
    Pozdrawiam. ;)

    emilkaimartyna.blogspot.com

    ReplyDelete
  39. dokładnie. np. na sprawdzianie dwie dziewczyny z naszej klasy nałogo sobie podpowiadają. i każdy nauczyciel nie wiem hmm udaje ,że nie widzi ? albo naprawdę jest ślepy i głuchy. albo jak słyszę pani od historii "jak teraz kogoś usłyszę to podchodzę i wpisuje jedynkę" a zaraz potem kilka razy zwraca właśnie tym dziewczynom uwagę bez żadnych konsekwencji... czasami reszta protestuje ,ale to i tak nic nie daje. nwm ,czy one płacą tym nauczycielom za przyzwolenie na śćiąganie czy co -,-

    ReplyDelete
  40. U mnie też niestety tak jest, a kto ma "chody" w szkole to jeszcze oceny dostaje lepsze, a nauczyciele na to, że nie wiedzą o co chodzi...
    Cieszę się, że wyraziłaś swoje zdanie.

    ReplyDelete
  41. Jejku, mam tak samo... nie tylko nauczyciele, ale też uczniowie potrafią się strasznie zachowywać... Dzisiaj ostatni miałam WF, i miałam zupełnie zepsuty humor... wszyscy się pytali: "Co się dzieje?" , "Źle się czujesz?" Gdy wróciłam do domu moja mama zareagowała tak samo. Konkretnego powodu jednak pisać nie będę, nikomu o tym nie powiedziałam.
    Życzę Ci, aby żaden nauczyciel nie przeczytał tego posta :)
    3maj się ♥

    vickys-life1.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chciałabym żeby właśnie przeczytał ;)

      Delete
  42. Ahh, kochana nasza szkoła. Ja w oczach mojej wychowawczyni jestem rozpuszczonym bachorem :)

    ReplyDelete
  43. No niestety taka prawda. Ostatnio na wosie rozmawialiśmy o prawach ucznia itp. "prawo do nauki" czy "prawo do uczęszaczania do szkoły" No błagam, żenujące. To chyba oczywiste, źe w naszym wieku szkoła jest obowiązkowa, a uczenie się to obowiązek no i chyba po to sie chodzi do szkoły- żeby się czegoś PRZYDATNEGO nauczyć. Dodatkowo nauczyciele zadają naukę do domu, a ich zadaniem jest nauczać na lekcjach, a przecież zadają jeszcze prace domowe. I co najgorsze oczekują szacunku, a sami nie mają szacunku do nas mówiąc jaką to my nie jesteśmy klasą, źe najgorsza klasa w szkole, że się nie uczymy. Czasami brak nam czasu, bo jesteśmy pochłonięci np nauką z trzech przedmiotów na następny dzień do tego dochodzą prace domowe. A nauczyciela nie obchodzi to, że mamy zadaną naukę na inny przedmiot. Patrzą tylko na swój. Nie wspominając o tym, że jak ktoś chce mieć ogarnięte oceny to musi systematycznie się uczyć, no błagam. Trochę czasu wolnego nie zaszkodzi. Ale oczywiście nauczyciel powie, że i tak czasu wolnego mamy za dużo więc powinniśmy gospodarować go nauką. KATEGORYCZNIE MÓWIĘ NIE. Jasne, są weekendy, ale to czas na odpoczynek moim zdaniem, a nie na ciągłe modlenie sie nad książkami. Trochę sie rozpisałam, nie wiem czy warto, bo mogę wygarnąć więcej na ten temat. ;) i w sumie napisałabym więcej, ale nie będę Ci pisać aż takiej lekturki ;3.

    nasteraa.blogspot.com

    ReplyDelete
  44. Doskonale to ujęłaś! Nauczyciele potrafią wykorzystywać swoje stanowisko do wywyższania się względem uczniów. Przecież nauczyciel - człowiek. Uczeń - człowiek. Mamy takie same prawa i stanowisko/zawód tego nie zmieni. Czy dziecko czy dorosły - każdy taki sam.

    http://immortal-hell.blogspot.com

    ReplyDelete
  45. U nas z nauczycielami jest ok, ale jak zawsze zdarzą się jacyś wariaci. Na przykład pani od chemii jest "dosyć" przewrażliwiona na punkcie naszej klasy... Przerąbane na następne 3 lata, dziękujemy.

    ZAPRASZAM DO MNIE!

    http://my-world-by-sophie.blogspot.com/

    ReplyDelete
  46. Ślicznaa jesteś!
    Mam takie samo zdanie!
    Fajnie że o tym piszesz, to bardzo ważny temat!


    http://thecoolmint.blogspot.com/

    ReplyDelete
  47. świetny post! zgadzam się z Tobą w 100%, zwłaszcza moja nauczycielka z polskiego potrafi poniżyć człowieka przy całej klasie, a do tego nie sprawiedliwie ocenia
    j.w "Szacunek za szacunek, frajerstwo za frajerstwo" :)

    ReplyDelete
  48. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  49. Najbardziej mnie denerwują nauczyciele, którzy nie potrafią nas zaciekawić danym tematem. Przychodzę na historie lub na Wos i nauczycielka kompletnie mnie zanudza chociaż temat w książce jest bardzo ciekawy ale po prostu nie potrafi o nim opowiadać. Wszyscy nauczyciele mówią nie pyskuj ile ty masz lat ? Nie jestem twoją koleżanką a tak na prawdę nie wiedzą co nam odpowiedzieć na dane stwierdzenie lub pytanie. Czasami uczniowie są bardziej mądrzejsi niż nauczyciel. Może postawmy się w ich sytuacji wyobraź sobie, że uczysz młodzież a nagle połowa klasy wg ciebie nie słucha ani nic nie robi no to po co prowadzi ta lekcję ? Niby tak mówimy ale fajnie by było się zamienić z nauczycielami i zobaczyć jak to jest:))

    ReplyDelete
  50. Nie przejmuj się... myślę, że większość osób ma dokładnie tak samo, ja również :) Niektórzy nauczyciele nas wyzywają od idiotów, kretynów, debili, poniżają... No cóż, czują władzę. Moja wychowawczyni potrafi wrzeszczeć na nas całą lekcję o jakąś głupotę. Znaczy ostatnio stała się trochę spokojniejsza, nie wiem czym jest to spowodowane, ale przedtem nie dało się wytrzymać. A kiedy ktoś się postawi, by wyrazić swoje zdanie lub się obronić, to już całkiem się wkurza. Albo moja pani z matematyki... kiedyś wszyscy rodzice uczniów z mojej klasy na wywiadówce poskarżyli się jej, że robi nam sprawdziany z liceum (co jest prawdą). Na następnej lekcji wymyślała na nas i groziła całą godzinę. Cóż, trzeba to wytrzymać, na szczęście zdarzają się w naszej szkole normalniejsi nauczyciele ;)

    ReplyDelete
  51. Niestety nauczyciele czasami chyba czują za dużo władzy i pozwalają sobie pomiatac/ośmieszać/obrażać uczniów. Zgadzam się z tym. że potrafia niektórzy z nich zaleźć z askórę. Najbardziej mnie wkurza to co napisała dziewczyna powyżej: jak ktoś ma ściągi i dostaje 5!! mimo, że nauczycel widział że ściąga.
    Niestety to co napisałaś o dobrych uczniach trochę sparwiło mi przykrość. Nie lubie, jak tos nie potrafi docenić pracy innych, tylkko dlatego, że sam albo jest niesrawiedliwe traktowany, albo po prosru ie uczy się.:C To, że ktos ma dobre oceny, nie znaczy, że "liże dupe nauczycielom"!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się z Tobą w 100% zgodzę ;)) Szczególnie przy końcówce, bo osoby, które mają dobre oceny same na to zapracowały :))


      http://bowl-milk.blogspot.com/ ♥

      Delete
  52. I bardzo dobrze. Nie warto pozwalać innym mówić czego sobie zyczą, dobrze zrobiłaś. Czasem gdy się komuś porządnie "wygarnie" to następnym razem przemyśli dwa razy zanim się odezwie. :)

    ReplyDelete
  53. Hahahahaha to było genialne a w szczególnosći końcówka:*
    Jestes moim mistrzem.MOja szkoła to naprawde inna bajka :P
    pozdrawaim
    i zapraszam
    www.katiebykate.blogspot.com

    ReplyDelete
  54. Ja w swojej szkole nie mam problemów z nauczycielami, ale kiedy widzę, że nauczyciel kogoś poniża, albo traktuje gorzej niż innych to staram się go obronić. Nauczyciel nie zawsze mi odpowiada na złośliwą zaczepkę, ale pomimo tego chyba zwraca na to uwagę...

    dziennik-zuuzu.blogspot.com

    ReplyDelete
  55. U Mnie nauczyciele są w porządku. ;> No może oprócz Mojej wychowawczyni, która jest okropna. Non stop się o coś czepia i ma problem. A to fryzura nie taka, a to ubiór nie odpowiedni. Szkoda gadać. Szczerze mówiąc, to olewamy ją ze znajomymi. :)

    duchaa99.blogspot.com

    ReplyDelete
  56. A później nauczyciele liżą dupę rodzicom na wywiadówkach, przynajmniej moja wychowawczyni w większości tak robi :))

    girlyflower.blogspot.com

    ReplyDelete
  57. ja mam nauczycielke, która uważa że jej przedmiot jest najważniejszy, od października zadawała nam do pisania po 10-15 kartek powtórzeń, a jak raz klasa nie przyszła do szkoły w dzień w który mieliśmy lekcje, to stwierdziła że teraz będzie nam robić sprawdziany po klika działów z 1 kl -,-
    a jak powiedzieliśmy to wychowawczyni to nic nie zrobila tylko powiedziała tamtej nauczycielce co kto na nią mówił na wychowawczej -,-

    ReplyDelete
  58. ehh masakra... z tą szkołą :c
    ładna kurteczka... :)

    merry-merrry.blogspot.com

    ReplyDelete
  59. Zgadzam się z Tobą w 100%. Ostatnio nauczyciele strasznie mnie denerwują. Już nie ma w szkole takiego, którego lubię. Są dwie nauczycielki, które widać, że mnie nie lubią(to może za mało powiedziane) i z wzajemnością. Nawet wychowawczyni okazała się zołzą. Myślę, że dopiero teraz, gdy znam ich już 3 lata, odkryłam ich prawdziwe oblicza. Chciałabym mieć dobry kontakt z nauczycielami, ale to jest niewykonalne. Wszyscy są tacy sami. Krzyczą bez powodu, do tego niektórzy nawet nie potrafią dobrze uczyć. Myślę, że z czasem robią się coraz gorsi. Ale oczywiście oni ZAWSZE mają rację. My jesteśmy tylko gówniarzami(jak to ładnie określiła nas moja matematyczka). Z nami nie da się dyskutować. Zawsze jesteśmy ci gorsi. A gdy któremuś się zwierzymy, że z innym pedagogiem są problemy to nic nie da. Oni trzymają się razem i nam nie uwierzą. Ja również w mojej szkole czuję się jak w wariatkowie czy nawet jak w więzieniu. Nie dość, że jest sporo nauki, to jeszcze nauczyciele dokładają stresu. Gdyby nie znajomi, nie wytrzymałabym tam.

    ReplyDelete
  60. Dla nauczyciela nie liczy się uczeń tylko pieniądze. ...

    ReplyDelete
  61. ja tez mam dosc szkoly;c

    zapraszam do mnie -http://nicki-najaa.blogspot.com/

    ReplyDelete

Thanks for your comment! ♥
XO - Jessika :*