Wywiad z Moniką Mioduszewską

Saturday, April 14, 2012

Monika Mioduszewska, uczestniczka 2 edycji programu "Bitwa na głosy". Występowała w Łódzkiej drużynie Pani Moniki Kuszyńskiej. Niestety zespół odpadł dnia 7 kwietnia, ale na zawsze pozostanie w pamięci uczestników i widzów.





J- Ja
M- Monika

J : Witaj Moniko, czy zechciałabyś udzielić mi wywiadu na mojego bloga : pamietnik-jessiki.blogspot.com? Byłoby mi bardzo miło ; )

M : Nie ma sprawy ;)

J : Skąd pomysł aby pójść na casting programu "Bitwa na głosy"?
M : hmm.. przede wszystkim chciałam się sprawdzić, gdyż udział w takim programie jest cudownym doświadczeniem, nie mówiąc już o współpracy z gwiazdą.

J : W jaki sposób spędzaliście próby?
M : Bywało różnie, ale najczęściej, to jednak śpiewaliśmy ;). Raz w tygodniu mieliśmy także próbę choreograficzną, na której dostawaliśmy niezły wycisk. Mimo tego było bardzo, bardzo sympatycznie, gdyż jak zawsze świetnie się przy tym wszystkim bawiliśmy.

J : Powstały jakieś nowe przyjaźnie w drużynie?
M : Oczywiście, że tak. Wszyscy strasznie się do siebie przywiązaliśmy i mimo iż czasami bywało różnie, potrafiliśmy dojść do porozumienia i stworzyć wspaniały zespół.

J : Kto wybierał ciuchy na występ i kto je kupował?
M : Ubierały i kupowały nam stroje stylistki. Miały ciężkie zadanie, bo ubrać tyle osób, a przy tym starać się każdemu dogodzić, to nie lada wyzwanie.

J : Czy udział w programie pozostanie w twojej pamięci?
M : Pozostanie i to na długo. Zawarte przyjaźnie, atomsfera, integracja z ludźmi z innych drużyn oraz możliwość zobaczenia jak wygląda program od tak zwanej ''kuchni'' był wspaniałym doświadczeniem, którego nikt mi nie odbierze.

J : W jaki sposób zapamiętałaś Panią Monikę?
M : Ciężko mi na to odpowiedzieć, bo nadal się z nią widujemy. Na pewno jest ona osobą godną naśladowania. Myślę, że nie jadna osoba mogłaby się od niej uczyć tak pozytywnego podejścia do życia. Mimo tej tragedii, która ją dotknęła, nie poddała się i nadal ma siłę, aby stawiać czoło swoim słabościom i przeciwnościom losu.

J : Czy poza programem będziecie się nadal widywać?
M : Jestem pewna, że tak szybko o sobie nie zapomnimy, bo za dużo czasu spędziliśmy razem. Bardzo się zgraliśmy i już teraz brakuje nam naszych codziennych prób. Na szczęście pozostał finał do którego także trzeba się przygotować.

J : Co najbardziej spodobało Ci się w waszej grupie?
M : Chyba to, że każdy ma taką samą pasję, jaką jest muzyka i dlatego świetnie się rozumieliśmy. Ja określiłabym to tak : ''muzyka łączy ludzi''.

J : Czy masz zamiar robić coś dalej, ze swoim talentem?
M : Myślę, że to nie zależy tylko ode mnie. Bardzo bym chciała swoje życie związać z muzyką i mam nadzieję, że moje marzenie się spełni. Na razie pozostaje mi tylko czekać i nadal robić, to co kocham jak najlepiej potrafię.

J : Jakie dałabyś rady, osobom które chcą się rozwijać w dziedzinie muzyki?
M : Podstawową sprawą jest to, aby być sobą, niezależnie od tego czy to się komuś podoba czy nie. Trzeba wiedzieć czego się chce i być przygotowanym na krytykę. Jeżeli coś nie wyjdzie raz, to nie znaczy, że nie może wyjść za drugim razem. Nie wolno się poddawać. Gdy oddajesz się temu co kochasz całym sercem, to nie zostaniesz pominięty i zawsze ktoś Cię zauważy. Trzeba posiadać charyzmę i osobowość, bo to ludzie cenią w artystach.


J : Dziękuję Bardzo za udzielenie mi wywiadu. Rozmowa przebiegła sympatycznie! Życzę dalszego rozwijania się w muzyce, a jeżeli spotkasz kogoś z grupy to Pozdrów Ich ode mnie! ; )

M : To ja bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam ! ;)) Oczywiście pozdrowię

You Might Also Like

0 KOMENTARZE